Słowa vs Grafika

Najlepsze reklamy i strategie wizualne wykorzystują subtelne połączenie grafiki i słów!

Nie od dziś wiadomo, że współczesna kultura, to kultura wizualności, a triumfuje rzeczywistość obrazu. Obraz jest dla nas najprzyjemniejszą formą przekazu i odbioru danych treści, choćby ze względu na specyfikę zmysłu wzroku i percepcji, ale także ze względu na potrzebę szybkiego kodowania informacji- kultura instant. Przejawy wizualne otaczają nas, napierają na nas, byśmy w efekcie nie mogli od nich uciec. Mimowolnie, podświadomie rejestrujemy dane komunikaty niewerbalne, które skrzętnie przygotowali dla nas ich nadawcy. Wizualność stała się więc prawdziwym polem dla popisów twórców reklam. I nie ma w tym nic dziwnego i oczywiście nic złego, dopóki te przekazy są kreatywne, interesujące, niosą w sobie wyraz wiedzy podszytej niebagatelną kreacją. Bo brutalna prawda jest taka, że jedynie kreatywność jest i powinna być dziś w cenie. Niestety wciąż wielu tfurców przekazów reklamowych produkuje i wysyła w świat zewnętrzny gnioty reklamowe, które zdają się pochodzić z wybujałych obszarów ich niekompetencji. Ale nie będę tu już szkalować i przejdę do sedna.

Istotą idealnej reklamy wizualnej jest swoiste i subtelne połączenie warstwy werbalnej i niewerbalnej w interesującą i kreatywną całość typograficzną. Co to oznacza? Otóż przede wszystkim to, że minimalizm jest najlepszą formą sprzedażową. A połączenie wyrazu artystycznego i kreacji promocyjnej może okazać się dla marki istnym przełomem, by nie powiedzieć zbawieniem. 


Bo rozmiar ma znaczenie !

W reklamach wizualnych największą rolę odgrywa warstwa graficzna i tekstowa. Istotne jest więc zachowanie odpowiednich proporcji pomiędzy niniejszymi wyrazami treści reklamowej. Właściwe proporcje znacznie zwiększają szansę na zwrócenie uwagi odbiorcy. Najmniej atrakcyjne reklamy, to te niezawierające żadnych elementów graficznych lub takie, w których grafika zajmuje nie więcej niż jedną czwartą całej powierzchni reklamowej. Wynika to z tego, że przeciętny odbiorca przekazu w pierwszym kontakcie z reklamą zwraca uwagę na jej przekaz niewerbalny, a dopiero po chwili koncentruje się na samej treści. Grafika nie może jednak zdominować przekazu poprzez przytłoczenie swym wyrazem warstwy tekstowej, gdyż grozi to nie zapoznaniem się odbiorcy reklamy z najważniejszymi informacjami. Przyznać muszę z dozą niechęci, że nie zawsze minimalizm w koncepcji reklamowej jest dobrym wyjściem, ale na pewno warto choć się w jego stronę schylić.


Najlepsze body-copy łączy w sobie intrygujący tekst, który zachęca nie zdradzając wszystkiego oraz oddziałującą wizualnie grafikę.  

Oto przykłady, które idealnie dowodzą wielkości minimalizmu:








Gdy grafika zabija słowa:
  • odczuwalny jest dyskomfort wzrokowy
  • przekaz jest zbyt trudny do zdekodowania 
  • przekaz jest nieefektywny   

Najczęściej popełniane błędy: 
  • obraz odwraca uwagę od tekstu
  • grafiki nie pasują tematycznie do tekstu
  • objętość tekstu zniechęca do czytania
  • nagłówek zdradza zbyt wiele
  • złe proporcje w typografii
  • zbyt krzykliwa kompozycja
  • brak spójności z celem przekazu
  • i wiele wiele innych    
Źródło grafik:  http://www.boredpanda.com/minimalist-print-ads/  

1 komentarz: